• Wpisów:25
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis:7 dni temu
  • Licznik odwiedzin:1 774 / 89 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Do B.

Czuję ogromną pustkę...
Jestem z Tobą, ale Ciebie nie ma.
Widzę tylko jak mnie ignorujesz, rozmawiasz z innymi gdy ja stoje obok...
Mówisz, że kochasz, ale ja nie mam pewności czy to prawda...
Jestem tak bardzo zagubiona... nie wiem jak można zmienić to co między nami się obecnie dzieje...
Tak bardzo za nami tęsknię, tak bardzo Cię kocham...

Chcę być na zawsze Twoja, ale w takiej relacji jak kiedyś...

KOCHAM CIĘ NAD ŻYCIE,
Proszę,
Pokaż, że czujesz to samo.
 

 



NIE PISZĘ.
ŹLE U MNIE.
ŹLE ZE MNĄ.
ŹLE Z MOIM ZWIĄZKIEM.
ŹLE Z MOIM SAMOPOCZUCIEM.

ŹLE.
 

 
Godzina 23:48, a jutro ważny sprawdzian z chemii na który muszę się coś pouczyć... ale mam ochotę coś napisać.

TEKST ODNOŚNIE PRZYSZŁOŚCI...

Mojej, albo każdego kto chce żyć podobnie.
Zacznę od tego, co jest dla mnie najważniejsze:
c h c ę m i e ć r o d z i n ę.
Za tym dłuuuuugo nie ma nic.
To właśnie myślenie nawiedziło mnie dzisiaj, takie właśnie konkretnie w tym temacie.
Jestem w klasie maturalnej, a ni stąd ni zowąd zaczęłam się wszystkim mniej przejmować. Szczególnie odbiło się to na moich ocenach... z których nie jestem dumna. Także na samym podejściu do nauki przed maturą, która nagle mniej mnie zaczęła obchodzić, chociaż zdaję sobie sprawę z tego, że muszę ją dobrze napisać.

Poszłam do szkoły na ten profil z jedną myślą przewodnią ---> CHCĘ BYĆ LEKARZEM.
Niestety chyba dopiero teraz zdjęłam te różowe okulary z nosa, a założyłam te zwykłe, moje, korekcyjne zwalczające moją wadę -3,5, jak nie już -4.
Zobaczyłam z czym to się je... lata nauki, wyrzeczenia, odpowiedzialność, noi brak czasu dla bliskich.

Chcę szczęśliwego domu... radosne dzieci, które będą dobrze wspominać dzieciństwo, kochającego męża, którego miłość do mnie nigdy nie ustanie, a będzie się tylko umacniać.

Czy to przypadkiem nie to jest najważniejsze?
Kurde, obudźmy się! Żyjemy tutaj maksymalnie ze 100 lat, przeżyjmy nasze życie tak jak chcemy, spełniajmy marzenia, nie myślmy jedynie o pieniądzach, przecież to nie one budują prawdziwe relacje międzyludzkie.
Żyjemy razem po to, aby z tego korzystać, czyż nie?

PROSZĘ, ZMIENIAJMY ŚWIAT I SPOSÓB PATRZENIA NA OTACZAJĄCĄ NAS RZECZYWISTOŚĆ, BĄDŹMY LUDŹMI I ŻYJMY DLA NICH, BO TO JEST MIARĄ DO NASZEGO SZCZĘŚCIA.

(to w takim wielkimmmm skrócie, na ten temat można by napisać książkę... )



  • awatar ` Niezależna od innych <3: Po części mogę się zgodzić, ale nie do końca. Bo pieniądze tez są potrzebne. Chcesz szczęśliwej i kochającej się rodziny. Ok, da się. Ale dzieci tez będą w wieku, gdzie beda chciaky iść na lody, czy kupić sobie jakaś zabawkę, pojechać na wakacje, cos zwiedzać. Takie małe rzeczy czasami nam dają najwięcej szczęścia, ale żeby moc robić te rzeczy trzeba mieć kasę. A kasa=dobra praca. Dobra praca=nauka (choć nie zawsze). Ogólnie chodzi mi o to, ze jest dużo branz, w których się pracuje od poniedziałku do piątku, od 8-16 i można bardzo dobrze zarabiać. Ale teraz już jest tak, ze zazwyczaj na te stanowiska potrzebują/wymagają osób po studiach. Ja jestem zdania, ze teraz musze cos poswiecic, nie zakładać rodziny, poczekać z tym, a mieć godne życie za te 5 lat, jak się znajdzie dobra praca, ktora będzie pozwalać w przyszłości na to, by mieć czas dla tej rodziny. A nie pracować na 3 zmiany gdzies i non stop zmeczona. Pozdrawiam ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 


Oto utwór do którego w ostatnim czasie stale porusza się moje ciało ;D
 

 
Próbuje sobie przypomnieć czy kiedykolwiek byłam tak bardzo smutna w związku.
Myślę, że nie, że to się dzieje w ostatnich tygodniach, miesiącach... nie wiem czy sama siebie nie oszukuje, że wszystko jest w porządku.
Kocham Go, ale on jakoś nie pokazuje, że kocha mnie... woli spotykać się z kolegami, w szkole mało co ze mną rozmawia, śmieje się z innymi, nie zawsze jest wesoły przy mnie...

Wracam pamięcią do początków, które zawsze są najpiękniejsze, myślę, że u większości i tak sobie przypominam jak było pięknie, romantycznie, zabawnie...

Ukrywanie prawdy, brak starań z jego strony sprawiają, że czuję się niedowartościowana i jestem przez większość czasu przygnębiona.

Naprawdę się staram... dla niego! Zwracam uwagę na strój, fryzurę, ogólny wygląd... może w czasie naszego związku trochę przytyłam, ale nigdy mi nie zarzucił, że to źle, w sumie, że dobrze też nie

Chcę po prostu, aby było jak dawniej, albo nawet lepiej...
aby się też trochę postarał on.


 

 


Uwielbiam <3
 

 
Co czujesz, kiedy chłopak nie odpowiada Ci, gdy mówisz, że go kochasz?

Co czujesz, gdy wydaje Ci się, że to już koniec?

Co czujesz, kiedy nie jesteś dowartościowana?

Co czujesz, kiedy jesteś sama?

Co czujesz, gdy twój świat obraca się o 360 stopni, a ty nie wiesz jak sobie z tym poradzić?

Co czujesz... gdy twój organizm zastyga w bezruchu, a ty nie jesteś w stanie nawet mrugnąć oczami...

CO CZUJESZ, GDY NIE MASZ POWODÓW DO RADOŚCI...

CO CZUJESZ...
 

 
"A ja wciąż tutaj będę, obserwując gwiazdy
Wciąż będę patrzeć w górę, w górę
Szukając miłości
Wciąż tutaj będę, obserwując gwiazdy
Wciąż będę patrzeć w górę, w górę
Szukając miłości "
 

 
Chyba brak mi pomysłu na treść dzisiejszego postu...

Siedzę smutna przed monitorem komputera i chcę z siebie wyrzucić tą całą przykrość, ale sama nie wiem co obecnie we mnie siedzi i nie może wyjść...

Myślę, że wystarczy:
Nothing ever changed here...
  • awatar ` Niezależna od innych <3: Czasem niestety tak się dzieje... :/
  • awatar Help Me :'(: zapraszam do mnie , zaczynam dopiero :)
  • awatar Laurena: Cóż.. często znajduję się w tym samym punkcie życia - nie wiem co we mnie siedzi i jak to opisać. Mam nadzieję, że dziś jest lepiej :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Mialaś może kiedyś wrażenie, że nagle cały świat Ci się zawalił? Zaczyna Cię ogarniać myśl, że już nie zaznasz szczęścia? Żyjesz złudzeniami i wyobrażeniami że wszystko jest w porządku?

A tak naprawdę to tylko udajesz ze jest dobrze, udajesz czyniąc tak, jakby było ok i wiesz, że to nie ma najmniejszego sensu , ale sie boisz co będzie gdy będziesz zachowywac się tak, jakby sytuacja tego wymagała.

Nie chcesz odrzucenia, nie chcesz czuć żalu i smutku, ale w rzeczywistości przeżywasz to wszystko jeszcze bardziej.
 

 
Jest Ci dobrze. Cieszysz się życiem.

Czerpiesz przyjemność z tego co robisz, masz dobre relacje z ludźmi, którzy dają Ci radość i powodują uśmiech na twarzy. Jesteś dobra dla innych, starasz się mieć z każdym jak najlepsze relacje.

Jednak przychodzi taki czas, gdy wszystko to znika, a twoje samopoczucie zupełnie się zmienia. Stajesz się smutna i zastanawiasz co robisz nie tak.

Takie pytanie sobie właśnie zadaje teraz.
O co znowu chodzi?
Staram się robić wszystko, żeby było jak najlepiej, ale i tak zachowanie drugiej osoby przez jedno słowo czy minę powoduje mój smutek, rozczarowanie, żal i rozgoryczenie.
Nie chcę, żeby tak się działo.
Co robić?
 

 


Nie staram się brzmieć Indie
Nie staram się być cool
Po prostu staram się w tym trwać
Powiedz mi, czy ty też
Czy czujesz, skąd wieje wiatr?
Czy możesz go poczuć
przez wszystkie okna
w tym pokoju?

Pragnę Cię dotknąć, Kochanie
Pragnę Cię także poczuć
Pragnę zobaczyć wschód słońca
w twoich grzechach
tylko ja i ty;
Rozbłyśnijmy,
zabiegani,
kochajmy się dziś;
Rozpocznijmy,
zakochajmy się,
spróbujmy;

Lecz ty nigdy nie będziesz sama
będę z Tobą od zmierzchu do świtu
Skarbie, jestem przy Tobie
Będę Cię trzymał gdy będzie źle
będę z Tobą od zmierzchu do świtu
Skarbie, jestem przy Tobie

Zepniemy się jak kurtka
Dopnij się do mnie
Jak katarakty* w rzece
złapiemy rytm, który nam pasuje
Czy czujesz, skąd wieje wiatr?
Czy możesz go poczuć
przez wszystkie okna
w tym pokoju?

Bo pragnę Cię dotknąć, Kochanie
Pragnę Cię także poczuć
Pragnę zobaczyć wschód słońca
w twoich grzechach
tylko ja i ty;
Rozbłyśnijmy,
zabiegani,
kochajmy się dziś;
Rozpocznijmy,
zakochajmy się,
spróbujmy;

Czy pozwolisz mi wykochać swoje ciało?
Tylko ty możesz mnie powstrzymać;

Lecz ty nigdy nie będziesz sama
będę z Tobą od zmierzchu do świtu
Skarbie, jestem przy Tobie
Będę Cię trzymał gdy będzie źle
będę z Tobą od zmierzchu do świtu
Skarbie, jestem przy Tobie
 

 
Dawno nie pisałam o sobie.

Może opowiem Wam czego ostatnio doświadczyłam.

Jakiś tydzień temu, siedząc i próbując się uczyć nawiedziło mnie uczucie smutku.
W jednej chwili wybuchłam płaczem i zaczęłam rozmawiać z Tatą, żaliłam mu się, mówiłam to, o czym pomyślałam, ale w szczególności przepraszałam... za zło jakie czyniłam.

Poczułam, że muszę coś zmienić w swoim życiu, poszłam do spowiedzi, zaczęłam się modlić.
Zawsze byłam wierząca, to nie nawrócenie, ale zbliżenie się do naszego Stwórcy.
Chodzę do szkoły katolickiej, mamy tam kaplice i co najciekawsze:
Teraz każdego wieczoru nie mogę się doczekać, gdy pojawię się w szkole i tam pójdę. Nieraz chodzę rano, przed lekcjami, a nieraz po szkole, chociażby na pięć minut.

Dziękuje Mu. Naprawdę, uwierzcie, proście, przepraszajcie, rozmawiajcie z Nim, a poczujecie się lepiej.

W moim przypadku musiałam doznać kryzysu aby to zrozumieć. Wam życzę dojścia do tego nawet bez smutnych chwil.

Każdego dnia biorę sobie z koszyczka, który jest w naszej kaplicy karteczkę z cytatem z Pisma Świętego.
Słowa Boga są takie piękne...

Z dziś:
" Jeśliby więc ktoś oczyścił siebie samego, będzie naczyniem zaszczytnym, poświęconym, pożytecznym, przygotowanym do każdego dobrego czynu"
2 Tm 2,21

JESTEM KATOLICZKĄ.


 

 
Zaczęła się szkoła i brak czasu.

Przede wszystkim chcę powiedzieć, że cieszę się z życia, staram się już nie przejmować błahymi sprawami, bo myślę, że to nie o to chodzi.

Cieszmy się chwilą...
Myślmy o innych
Bądźmy mili
życzliwi
serdeczni
radośni
z uśmiechem patrzmy na innych i na nadchodzące dni
UFAJMY TEMU W CO WIERZYMY.

JA WIERZE I UFAM. KOCHAM CIĘ BOŻE. MÓJ OJCZE.
GDYBY NIE TY, NIE MIAŁABYM NIC.




  • awatar primaarose: @Affi: Dokładnie tak! :)
  • awatar Affi: Cieszmy sie każdą chwilą, każdym oddechem - życie tak szybko przemija, dlatego korzystajmy w pełni z każdego momentu w życiu :)
  • awatar Gość: Cieszmy sie każdą chwilą, każdym oddechem - życie tak szybko przemija, dlatego korzystajmy w pełni z każdego momentu w życiu :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 


Piosenka na dziś <3

Dobra miłość jest trudna do odnalezienia
Przez chwilę dobrze to nam ona wychodziła
Czy jest czujesz się osamotniony nocą?
Nie musimy iść dalej, nie musimy iść wcale

Światła, zimne noce, pamiętam kiedy
Dzwoniłam od czasu do czasu
Taka dobra, ta nasza nieregularność
I znowu zaczynamy

Oh, czemu nie wpadniesz?
Skarbie, bądź przy mnie blisko, tak jak kiedyś
Oh, jeszcze jedna noc z tobą w ramionach
Nie musimy nazywać tego miłość, po prostu potrzebujemy ludzkiego dotyku
Nie musimy nazywać tego miłość, po prostu potrzebujemy ludzkiego dotyku

Zawsze kochałam to jak się ubierałeś
A teraz jestem spóźniona na kolejną dawkę
Dotyku twoich ust
Chcę żebyś przyszedł, chcę żebyś przyszedł

Światła, zimne noce, pamiętam kiedy
Dzwoniłam od czasu do czasu
Taka dobra, ta nasza nieregularność
I znowu zaczynamy

Skarbie, kocham jak kochasz pomiędzy
Skarbie, kocham to uczucie kiedy mnie trzymasz
Skarbie, kocham jak kochasz pomiędzy
Skarbie, kocham to, kocham
Oh, czemu nie wpadniesz?
Skarbie, bądź przy mnie blisko, tak jak kiedyś

Nie musimy nazywać tego miłość, po prostu potrzebujemy ludzkiego dotyku.
 

 

"Wyzwania, próby, obowiązek. Samo życie. Trwanie w miejscu potrafi zmęczyć, ale trudno iść naprzód. Zrobisz krok do przodu, czy wolisz się poddać? Twój wybór. Sukces jest w Twoim zasięgu, tylko jeszcze o tym nie wiesz."
HAVASI

 

 
To już jutro.
ROZPOCZĘCIE ROKU SZKOLNEGO.

Nawiązując do wpisu z 31 sierpnia...
teraz swój KONIEC mają wakacje, a POCZĄTEK klasa maturalna ( w moim przypadku), stres przed wszystkim i bijące mocniej serce z każdym dniem.

"Mój strach jest większy niż motywacja i moje możliwości, aby osiągnąć to, czego pragnę"

Chcę, abym była w stanie nad wszystkim zapanować...
Wiem, że to jest dla mnie najważniejsze, moja przyszłość. Wszystko jest zależne tylko i wyłącznie ode mnie dlatego muszę się zmotywować!

A TERAZ MOJE ŻYCIE ZMIERZA:
DO SZKOŁY. DO PRZYJACIÓŁ. DO MIASTA. DO NAUKI. DO BIOLOGI. DO CHEMII. DO MATURY.




Życzę wam wytrwałości <3 tak samo jak sobie
 

 


Cóż, przyjemnie jest usłyszeć Twój głos,
Mam nadzieję, że czujesz się dobrze
I jeżeli kiedykolwiek byłeś ciekaw, dzisiejszej nocy jestem samotna
Zagubiłam się w tym momencie, a czas płynie dalej
I gdybym mogła mieć tylko jedno życzenie,
Chciałabym Cię mieć przy moim boku

Oooh oh, tęsknię za Tobą
Oooh oh, potrzebuję Cię

I kocham Cię bardziej niż przedtem,
A nawet jeśli dziś nie zobaczę Twojej twarzy,
Nic się nie zmieni, nikt nie może zająć Twojego miejsca,
To staje się trudniejsze z każdym dniem

Powiedz, że kochasz mnie bardziej niż wcześniej,
I przykro mi, że to potoczyło się w ten sposób,
Ale wracam do domu, wrócę do domu,
A jeśli zapytasz mnie, czy zostanę,
zostanę

Cóż, próbuję żyć bez Ciebie,
Łzy wypływają z moich oczu,
Jestem sama i odczuwam pustkę,
Boże, jestem rozdarta od środka

Spoglądam na gwiazdy
Z nadzieją, że czynisz to samo
Czuję się jakoś bliżej i mogę usłyszeć, jak mówisz

Ooo oh, tęsknię za Tobą
Oooh oh, potrzebuję Cię

I kocham Cię bardziej niż przedtem,
A nawet jeśli dziś nie zobaczę Twojej twarzy,
Nic się nie zmieni, nikt nie może zająć Twojego miejsca,
To staje się trudniejsze z każdym dniem

Powiedz, że kochasz mnie bardziej niż wcześniej,
I przykro mi, że to potoczyło się w ten sposób,
Ale wracam do domu, wrócę do domu,
A jeśli zapytasz mnie, czy zostanę,
zostanę
Zawsze zostanę

Nigdy nie chciałam Cię stracić,
A gdybym musiała wybrać, wybrałabym Ciebie,
Więc zostań, proszę, zostań na zawsze
Jesteś jedynym, na którym mogę polegać,
Bo bez Ciebie moje serce przestanie bić

I kocham Cię bardziej niż przedtem,
A nawet jeśli dziś nie zobaczę Twojej twarzy,
Nic się nie zmieni, nikt nie może zająć Twojego miejsca,
To staje się trudniejsze z każdym dniem

Powiedz, że kochasz mnie bardziej niż wcześniej
I przykro mi, że to potoczyło się w ten sposób
Ale wracam do domu, wrócę do domu
A jeśli zapytasz mnie, czy zostanę,
Zostanę...
Zostanę...
 

 
Tak się zastanawiam, czy zawsze wszystko musi mieć swój początek i koniec... i przypominam sobie ten cudowny, jakże miły i romantyczny start i myślę o obecnym końcu... który chyba jest coraz bliżej.

Spotkaliśmy się dzisiaj.
Było normalnie, ale czułam, że nic nie jest wyjaśnione, bo ON ewidentnie nie chciał o tym mówić, o tym, czyli o jego błędach i o tym co źle robi.
Było dziwnie.
Bez emocji.
Bez prawdziwej radości.
Bez prawdziwego uśmiechu.
Bez szczerego otworzenia się.
Bez powiedzenia jesteś piękna.
Bez powiedzenia ładnie dzisiaj wyglądasz.
(TE dwa ostatnie mówi bardzo rzadko, jeśli wgl.)
Bez czułego przytulenia się na pożegnanie.
Bez prawdziwego KOCHAM CIĘ.

Cały czas miałam wrażenie, że ciągle patrzy się na inne kobiety Nigdy tego nie odczułam, dlatego może teraz faktycznie tak było...
Dziś nie czułam tego co zwykle, było jakoś tak smutno, a to że jest ok było chyba tylko udawane.

No nic...
Zobaczymy się dopiero w poniedziałek, na rozpoczęciu roku szkolnego, bo nie wiem czy wspominałam --->
chodzimy razem do klasy.

Będą przyjaciele, znajomi i ja.
Tak jak napisałam, ja na końcu...



Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Znalazłam dziś wspaniały cytat:

" Gdy jesteśmy szczęśliwi, zawsze jesteśmy dobrzy, ale
gdy jesteśmy dobrzy, nie zawsze bywamy szczęśliwi"
Oscar Wilde

Idealnie obrazuje to co właśnie czuje...
Mój związek chyba się zakończył, pierwszy raz powiedziałam otwarcie co myślę o JEGO zachowaniu i wszystko przez smsy, więc kijowo się zakończyło.
Nie myślicie, że to on powinien wykazywać jakąś inicjatywę pogodzenia się?
Ale on nie widzi nic złego w tym co się stało, w sumie co się dzieje cały czas.

Jeszcze dziś zdawałam prawo jazdy (praktykę).., niestety nie zdałam...
Zawsze jestem sama, w sensie bez NIEGO w ważnych momentach mojego życia... ostatnio na moich 18stych urodzinach ( ale to już inna opowieść ).
Chyba powinnam się przyzwyczaić, do smutku który powoduje tylko i wyłącznie ON.
Już nawet nie patrze na to prawko, tylko na to co z nami się dzieje.

Jeszcze dziś są urodziny naszej koleżanki, na które mieliśmy iść razem, ale napisał wczoraj, że nie da rady ;/ mimo że się umawialiśmy i też nie napisał sam z siebie, tylko się go zapytałam, bo chciałam wiedzieć co z prezentem.

Cierpię, ale nie jest tak najgorzej, bo:

" U boku każdej duszy stoi anioł."
Ellen G. White

Więc i obok mojej <3
  • awatar ` Niezależna od innych <3 .: Czyli już to definitywnie zakończone, czy nie bardzo? Jeżeli tak, a nawet jeżeli nie, to postaraj się, aby on nie był osoba w Twoim życiu, ktora odpowiada za Twoje samopoczucie. Spróbuj jakoś się czymś zajac, znajomi? Przyjeciele? Spędzać czas, by nie było czasu na myśli, które Cię przygnębiają. Przykro, ze nie zdałaś, ale w końcu musi się udać! Powodzenia na następnym egzaminie ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Coś czuję, że kolejna ciężka noc przede mną
Już 12 minut po północy, a ja nie jestem śpiąca.
Nie chce zmarnować kolejnych godzin na leżeniu.

Wróciłam niedawno od kuzyna... piwo, telewizja i rozmowa z nim dobrze mi zrobiła... dobrze, bo nie musiałam tak dużo myśleć o NIM (o miłości mojego życia).

Na poprawę humoru:
 

 
Nie raz już sobie uświadomiłam, że najważniejsi w życiu są przyjaciele... rodzina może też, pod warunkiem, że macie dobry kontakt, ale tak naprawdę wszystko powiesz tylko przyjacielowi. Takiemu od serca.

Mamy taką paczkę dziewczyn, jest nas szóstka, łącznie ze mną. Poznałyśmy się w szkole, w liceum. Bardzooo się cieszę, że je mam. Właśnie się przekonałam (niestety po raz kolejny), że tylko on mnie zawodzi... nie one, nie mama, nie tata, nie siostra, nie inni, tylko on.

Ktoś kogo kocham najmocniej na świecie.
Czy to jest w porządku?

  • awatar ` Niezależna od innych <3 .: @primaarose: Cieszę się, ze pomaga ;)
  • awatar primaarose: @` Niezależna od innych <3 .: Dziękuje bardzo za te słowa, to naprawdę pomaga <3 Jesteś kochana
  • awatar ` Niezależna od innych <3 .: Racja, przyjaciele to wielki skarb. Wysłuchają, wespra.. I mimo, ze nie mieszkamy z nimi pod jednym dachem tak jak z rodziną, to są nam o wiele bliższy.. Nie powinno być tak, ze tylko on Cię zawodzi.. Powinien być dla Ciebie oparciem i pomocą, a nie osoba, ktora tylko krzywdzi..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Macie tak, że całą noc jesteście w stanie przeleżeć? Bez ruchu, patrząc się bez większego sensu w sufit?

Tak też miałam dzisiejszej nocy...
Szczerze? Nie zdarzało mi się to wcześniej... może to przez fakt, że spałam u mojej przyjaciółki, inne środowisko.

W każdym razie to wyglądało w ten sposób: leżałam, myślałam i płakałam. Zero snu... wymęczę się tym wszystkim, jest to bolesne i ciężkie.
Pewnie przeprosi... znowu i znowu za to samo! Przecież to nie ma żadnego sensu jeśli po przeprosinach nie ma poprawy... bez sensu



"Jesteśmy tylko szczególnie zaawansowaną w rozwoju odmianą małp na niezbyt ważnej planecie, krążącej wokół całkiem przeciętnego Słońca. Ale jesteśmy w stanie poznawać
wszechświat. Dopiero to sprawia, że jesteśmy wyjątkowi."

Stephen Hawking
 

 
Hmm... I znowu mi to zrobił.
Naprawdę nie wiem co robić, co o tym myśleć i wgl zastanawiam się w jakim kierunku to wszystko zmierza, serio.
Dziś się okazało, że poszedł sobie na imprezę ze znajomymi, pewnie świetnie się bawi, zresztą jak na każdej imprezie na której mnie nie ma i o której nic mi nie powiedział... szczerze, norma.
Powinnam się do tego przyzwyczaić? Chyba nie.
Za dużo mu odpuszczam, albo za łatwo... może za szybko się godzimy, w sumie nie można tego nazywać kłótnią... to jest na zasadzie:
ON ŹLE ROBI ---> JA JESTEM SMUTNA ---> ON PRZEPRASZA ---> JA WYBACZAM ... ( Dodam, że to jest stale powtarzająca się reguła, można więc śmiało stwierdzić, że ma ona charakter kołowy ).

O wszystkim dowiaduje się ze snapów znajomych, z którymi on jest, z ich 'story'. Co ciekawsze dziś zostałam o tym poinformowana przez własną przyjaciółkę, która zapytała mnie co on robi, gdzie jest, bo widziała 'dziwnego' snapa.
Ja zrobiłam tylko wielkie oczy, bo nie miałam pojęcia o czym ona mówi... na nieszczęście skończył mi się transfer w telefonie, a co do wifi to już od dawna nie działa (huawei)i aplikacja wgl nie chciała mi się ładować.


  • awatar ` Niezależna od innych <3 .: Troszkę dziwne za zachowanie z jego strony, jak nawet nie mówi Ci o imprezie, a dowiadujesz się od osób trzecich. Można osobno czasem poimprezować, a wszystko z umiarem i według mnie z pierwszeństwem przegadania tego u drugiej połówki.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Zadałam sobie pytanie czy jestem szczęśliwa... odpowiedziałam: NIE. Cieszą mnie male rzeczy, spotkanie z przyjaciółmi, jazda na rolkach, to coś co mnie odpręża, relaksuje i wtedy jest wszystko ok, ale największą radość, a zarazem największy smutek przynosi mi On. Kocham go, on mnie też, z tego co mówi, ale chyba nie docenia za bardzo kogo ma... ja za bardzo cierpię w tym wszystkim, za bardzo.
Jestem smutna, to z jego powodu, jest mi przykro, to z jego powodu, jestem zawiedziona, to z jego powodu, chce mi sie plakac, to z jego powodu.
Tak nie powinno być...


CEL W ŻYCIU:
Chce tylko na pytanie o to czy jestem szczęśliwa odpowiedzieć z pełnym przekonaniem:

TAK, jestem.

http://b3.pinger.pl/8912ec8ddb75a48e4b1219e3f496ebff/6d7169c8fc02386d2185a514162036c2.jpg