• Wpisów: 51
  • Średnio co: 9 dni
  • Ostatni wpis: 225 dni temu, 22:11
  • Licznik odwiedzin: 6 263 / 473 dni
 
primaarose
 
Znalazłam dziś wspaniały cytat:

" Gdy jesteśmy szczęśliwi, zawsze jesteśmy dobrzy, ale
gdy jesteśmy dobrzy, nie zawsze bywamy szczęśliwi"
Oscar Wilde

Idealnie obrazuje to co właśnie czuje...
Mój związek chyba się zakończył, pierwszy raz powiedziałam otwarcie co myślę o JEGO zachowaniu i wszystko przez smsy, więc kijowo się zakończyło.
Nie myślicie, że to on powinien wykazywać jakąś inicjatywę pogodzenia się?
Ale on nie widzi nic złego w tym co się stało, w sumie co się dzieje cały czas.

Jeszcze dziś zdawałam prawo jazdy (praktykę).., niestety nie zdałam...
Zawsze jestem sama, w sensie bez NIEGO w ważnych momentach mojego życia... ostatnio na moich 18stych urodzinach ( ale to już inna opowieść ;) ).
Chyba powinnam się przyzwyczaić, do smutku który powoduje tylko i wyłącznie ON.
Już nawet nie patrze na to prawko, tylko na to co z nami się dzieje.

Jeszcze dziś są urodziny naszej koleżanki, na które mieliśmy iść razem, ale napisał wczoraj, że nie da rady ;/ mimo że się umawialiśmy i też nie napisał sam z siebie, tylko się go zapytałam, bo chciałam wiedzieć co z prezentem.

Cierpię, ale nie jest tak najgorzej, bo:

" U boku każdej duszy stoi anioł."
Ellen G. White

Więc i obok mojej <3

Nie możesz dodać komentarza.

 
  •  
     
    Czyli już to definitywnie zakończone, czy nie bardzo?
    Jeżeli tak, a nawet jeżeli nie, to postaraj się, aby on nie był osoba w Twoim życiu, ktora odpowiada za Twoje samopoczucie. Spróbuj jakoś się czymś zajac, znajomi? Przyjeciele? Spędzać czas, by nie było czasu na myśli, które Cię przygnębiają. Przykro, ze nie zdałaś, ale w końcu musi się udać! Powodzenia na następnym egzaminie ;)