• Wpisów: 51
  • Średnio co: 6 dni
  • Ostatni wpis: 81 dni temu, 22:11
  • Licznik odwiedzin: 6 037 / 329 dni
 
primaarose
 
Godzina 23:48, a jutro ważny sprawdzian z chemii na który muszę się coś pouczyć... ale mam ochotę coś napisać.

TEKST ODNOŚNIE PRZYSZŁOŚCI...

Mojej, albo każdego kto chce żyć podobnie.
Zacznę od tego, co jest dla mnie najważniejsze:
c h c ę  m i e ć  r o d z i n ę.
Za tym dłuuuuugo nie ma nic.
To właśnie myślenie nawiedziło mnie dzisiaj, takie właśnie konkretnie w tym temacie.
Jestem w klasie maturalnej, a ni stąd ni zowąd zaczęłam się wszystkim mniej przejmować. Szczególnie odbiło się to na moich ocenach... z których nie jestem dumna. Także na samym podejściu do nauki przed maturą, która nagle mniej mnie zaczęła obchodzić, chociaż zdaję sobie sprawę z tego, że muszę ją dobrze napisać.

Poszłam do szkoły na ten profil z jedną myślą przewodnią ---> CHCĘ BYĆ LEKARZEM.
Niestety chyba dopiero teraz zdjęłam te różowe okulary z nosa, a założyłam te zwykłe, moje, korekcyjne zwalczające moją wadę -3,5, jak nie już -4.
Zobaczyłam z czym to się je... lata nauki, wyrzeczenia, odpowiedzialność, noi brak czasu dla bliskich.

Chcę szczęśliwego domu... radosne dzieci, które będą dobrze wspominać dzieciństwo, kochającego  męża, którego miłość do mnie nigdy nie ustanie, a będzie się tylko umacniać.

Czy to przypadkiem nie to jest najważniejsze?
Kurde, obudźmy się! Żyjemy tutaj maksymalnie ze 100 lat, przeżyjmy nasze życie tak jak chcemy, spełniajmy marzenia, nie myślmy jedynie o pieniądzach, przecież to nie one budują prawdziwe relacje międzyludzkie.
Żyjemy razem po to, aby z tego korzystać, czyż nie?

PROSZĘ, ZMIENIAJMY ŚWIAT I SPOSÓB PATRZENIA NA OTACZAJĄCĄ NAS RZECZYWISTOŚĆ, BĄDŹMY LUDŹMI I ŻYJMY DLA NICH, BO TO JEST MIARĄ DO NASZEGO SZCZĘŚCIA.

(to w takim wielkimmmm skrócie, na ten temat można by napisać książkę... )



6a7aa9dbc5bc4de210141af64969fe44.jpg

Nie możesz dodać komentarza.

 
  •  
     
    Po części mogę się zgodzić, ale nie do końca. Bo pieniądze tez są potrzebne. Chcesz szczęśliwej i kochającej się rodziny. Ok, da się. Ale dzieci tez będą w wieku, gdzie beda chciaky iść na lody, czy kupić sobie jakaś zabawkę, pojechać na wakacje, cos zwiedzać. Takie małe rzeczy czasami nam dają najwięcej szczęścia, ale żeby moc robić te rzeczy trzeba mieć kasę. A kasa=dobra praca. Dobra praca=nauka (choć nie zawsze). Ogólnie chodzi mi o to, ze jest dużo branz, w których się pracuje od poniedziałku do piątku, od 8-16 i można bardzo dobrze zarabiać. Ale teraz już jest tak, ze zazwyczaj na te stanowiska potrzebują/wymagają osób po studiach. Ja jestem zdania, ze teraz musze cos poswiecic, nie zakładać rodziny, poczekać z tym, a mieć godne życie za te 5 lat, jak się znajdzie dobra praca, ktora będzie pozwalać w przyszłości na to, by mieć czas dla tej rodziny. A nie pracować na 3 zmiany gdzies i non stop zmeczona.
    Pozdrawiam ;)